Podróże w czasie. Paradoks dziadka? PARADOKS MADKA

Malutki Krystianek bardzo chciał uszczęśliwić swoją mamusię, dlatego wziął udział w dorocznym Survival Biegu Przedszkolaków. Dziesięciu najlepszych malców mogło wywalczyć awans do podstawówki, gdzie nauczą się mówić, czytać i pisać, reszta uczestników zaś miała zostać skierowana niezwłocznie do Ochotniczych Hufców Pracy. 40-kilometrowy dystans okazał się jednak zbyt wyczerpujący dla małych nóżek sześcioletniego Krystianka, w rezultacie malec nie ukończył biegu i został wysłany prosto do OHP-u. Mamusia była smutna.

Mały Krystianek w OHP nie poznał tajników mowy i pisma, zyskał jednak dużo więcej – fach i żelazną kondycję fizyczną. Wkrótce, po obejrzeniu filmu “Tenet” Christophera Nolana, skonstruował maszynę do podróżowania w czasie i, biegnąc wstecz, powrócił do dnia zawodów. Wszystko po to, aby tym razem skończyć w najlepszej 10 i uradować mamusię. Krystianek, niepiśmienne niebożę, nie wiedział niestety za dużo o mechanice kwantowej na poziomie molekularnym. Nie pomyślał o tym, że w przeszłości nie istnieje maszyna, za pośrednictwem której mógłby jeszcze raz zmienić kierunek entropii, zatem zawsze będzie już odwrotniakiem.

A więc Krystianek, łakomy zwycięstwa, zgodnie z planem wbiegł tyłem na linię startu w dzień wielkiego Survival Biegu Przedszkolaków. Panie przedszkolanki nie wiedziały jednak nic o odwróconej entropii i inwersji czasowej, filmu “Tenet” jeszcze nie grali, uznały więc z przykrością, że bieganie do tyłu to charakterystyczny objaw znanej choroby na trzy litery, a więc Krystianek nie jest fizycznie zdolny do wzięciu udziału w wyścigu. I tym razem został skierowany do Ochotniczych Hufców Pracy. Przeszłość okazała się nieustępliwa.

Krystianek, z racji tego, że nie potrafił mówić, czytać ani pisać, nie wiedział też o tzw. paradoksie MADKA, zgodnie z którym jeśli cofnie się w czasie, żeby zadowolić mamusię i uda mu się ją uszczęśliwić, w przyszłości nie zajdzie potrzeba odbycia podróży w czasie w celu uradowania mamusi. Ergo – pozostanie ona na zawsze nieukontentowana. Rozwiązanie paradoksu MADKA oferuje koncepcja wieloświatów, ale i jej Krystianek nie miał nigdy poznać, bo niby jak.

Krystianek nie pojmował także, że powinien za wszelką cenę uniknąć spotkania samego siebie w przeszłości, aby nie doprowadzić do niepożądanych zmian w czasoprzestrzeni. Nie dość więc, że Krystianek spotkał Krystianka i obaj nie ukończyli biegu, to spotkała ich obu także mamusia, która od tej pory miała dwa powody do zmartwień. Krystianka “normalnego” i Krystianka “odwrotnego”. Jeden nie rozwijał się tak, jakby tego chciała, a drugi nieustannie się cofał. Czyli jeszcze gorzej.

Pozostaje nam wierzyć, że jeśli koncepcja wieloświatów znajduje oparcie w rzeczywistości (rzeczywistościach), istnieje wszechświat, w którym mamusia jest dumna z Krystianka. Wszak już Leibniz twierdził, że znamy zaledwie nikłą cząstkę wieczności.

Dodaj komentarz