Wapowanie w czasach zarazy

Poszedłem, zachowując wszelkie środki ostrożności, do sklepu z e-papierosami po zapas liquidów i grzałek.
– Czy planujecie kontynuować działalność? – zapytałem po otrzymaniu paragonu.
– Aż do ostatniego żywego klienta – odparł sucho e-paplacz.
– Człowiek odważny kona tylko raz, tchórz natomiast – wiele razy, nim umrze – rzuciłem na odchodne.
Byłem już przy drzwiach, gdy naszła mnie ta wątpliwość. Zapytałem więc:
– Czy to ma coś wspólnego z pandemią?
– Nie – odpowiedział sprzedawca.
Pokiwałem głową ze zrozumieniem i opuściłem lokal.

Dodaj komentarz